Napisałbym po angielsku ale...
ale zaraz się Państwo dowiedzą, dlaczego tego nie uczynię!
Dnia wczorajszego, jakże uroczego, wybrałam się do rynku w celu zakupienia
'Idioty' oraz 'Biesów'. Pójdę na Podwale(największa księgarnia w Krakowie)- pomyślałam; mu mojemu zdziwieniu w tejże księgarni mają tylko 'Zbrodnię i Karę' i w dodatku Grega ( Ci, którzy czytają pewnie wiedzą, co to książki z Grega

). No nic, niestrudzona udałam się w stronę księgarni Pegaz. Cóż... zapomniałam, że jej już nie ma, bo na jej miejscu powstał nowiusieńki Ciucholand! Nastepnie odwiedziłam jeszcze jedną księgarenkę minięto po drodze i udałam się do empiku na rynku. Ów empik, nazwany sam przez się 'megastore', na 4 piętrach wypełnionych po brzegi kolorowymi rozmaitościami nie oferował ani jednego dzieła Dostojewskiego, nie mówiąc już o konkretnych powieściach. Odetchnęłam i wyszłam bocznymi drzwiami, żeby nie spotkać się z taką nudziarą. (Ines, jeśli to czytasz: mowa o Twojej kuzynce

... Wiem, że podzielasz moje zdanie

) Patrzę przed siebie... Księgarnia Hetmańska! No taaaak... Tam na pewno mają Dostojewskiego. Weszłam do środka, przycienione światło zmusiło mnie do założenia okularów. No, przynajmniej wyglądałam inteligencko. Niekrakowiacy muszą wiedzieć, że w tejże księgarni nie a półek tematycznych, ani alfabetycznych- po prostu szukasz. A ja byłam na to zbyt zmęczona. Dlatego... Podchodzę o miłej Pani, która właśnie skończyła arcyuprzejmą rozmowę z kobietą z wydawnictwa x (to była przerażająca kobieta, ale o tym innym razem) i wydawało się, że znajdzie dla mnie czas. -Dzień dobry, czy kupię w tej księgarni jakąkolwiek (desperacja...) książkę Dostojewskiego? -Tak, oczywiście! (nie wierzyłam w to, co słysze). Ale moja radość nie trwała długo. Zgodnie z tendencją dnia wczorajszego, książki nie było. A właściwie była, ale po angielsku

i to, o ile się nie mylę, z dwóch różnych wydawnictw! A jeśli nie po angielsku, to na MP3. Bądź tu mądry człowieku. Jednak spotkało mnie szczęście w nieszczęściu: ta miła pani zdradziła mi, że w siedzibie zielonej sowy są ostatnie egzemplarze! Pędem odpięłam rower, podjechałam dwie przecznice dalej i kupiłam... ostatnie egzemplarze. Po polsku. Na kartkach.
That's the reason to hate english. It's more popular than the language, for which your grandfathers were fighting O_O
P.S. Nie potrafie jezdzic na rowerze...
P.P.S. .
--
Sometimes...
Only sometymes...
When love is stronger
than death...
Świetna galeria! Tyle ode mnie...
--
"Jedni zostaja śmiesznymi emo, inni tworzą: muzykę, obraz czy literaturę . Ja osobiście preferuję tą drugą grupę."
--
What about me, what?
~John McCain on Spain
--
" I'm happy just to dance with You"
Dzięki za watcha, bardzo mi miło.
--
Member of *The-Yard-Collective
--
" I'm happy just to dance with You"
--
~RobFronte
check out my website
[link]
--
___>>Breathe In Life, Breathe Out Art<<___
--
* [ [link] ] *
T h e S u p e r T u n e N e t w o r k
Previous Page12345...Next Page